Złota Praga, jesienny Karpacz

Czemu Praga jest złota, a Karpacz moją ucieczką od codzienności i dlaczego taki piękny jesienią ?

Złota Praga
Jesienny Karpacz – widok na Śnieżkę



Praga
Pragę odwiedziłam przy okazji pobytu w Karpaczu. Lokalne biura oferują jednodniowy wyjazd z przewodnikiem (mój okazał się rewelacyjny pod względem oprowadzania po mieście, wiedzy, dowcipu). Koszt takiej wycieczki to 80 zł od osoby dorosłej. Jednak muszę stwierdzić, że jeden dzień w Pradze to stanowczo za mało. 

Gdyby mnie ktoś zapytał o ranking miast, o których mogę mówić w samych superlatywach, Praga zajęłaby 2 miejsce. Co prawda w stolicy Czech – jak już wspomniałam – byłam jeden dzień, ale wystarczyło to, aby zachwycić się wąskimi uliczkami, pięknymi kamienicami, złotymi dachami domów. O Pradze często mówi się jako o mini Paryżu, co w sumie jest uzasadnione – jest mała wieża jak wieża Eiffla, katedra św. Wita niczym Norte Dame, nawet w moim odczuciu klimat miasta dość podobny, może tylko społeczeństwo mniej wymieszane kulturowo.

Magnes z Pragi

Najważniejsze zabytki:

– katedra św. Wita
– most Karola
– zegar Orloj
– Stare Miasto
– Złota Uliczka

Zegar Orloj

Prawie jak wieża Eiffla
Katedra św. Wita
Praskie kamienice

Karpacz
Karpacz to moja odskocznia od codzienności. To moje ukochane miejsce do wyciszenia, pozbycia się stresów. Ma w sobie niesamowitą naturalność, brak sztucznego blichtru i lansu, co strasznie mnie razi np.: w Zakopanem. Karpacz leży u stóp Śnieżki, a na tą z kolei bym mogła wchodzić i schodzić niczym Syzyf  – wiecznie i chyba nigdy by mi się nie znudziło – dla widoków po drodze i z samego szczytu naprawdę warto! Oprócz Śnieżki koniecznie trzeba zobaczyć Pielgrzyma, Słonecznik, schronisko Samotnię, posiedzieć na Polanie rozkoszując się słońcem i nie zapomnieć o kościółku Wang, obok którego wchodzi się do Parku Narodowego skąd szlaki prowadzą do ww. miejsc. Najczęściej wyjeżdżam do Karpacza w październiku, bo miesiąc ten jest moim zdaniem najlepszym miesiącem na pobyt tam. Ludzi jakby mniej, bo po wakacjach już dawno, na narty zdecydowanie za wcześnie, a nie ma nic piękniejszego niż  jesień w górach – rosa na pajęczynach, pożółkłe trawy, gdzieś nie gdzieś szron na iglakach i wszystko to otoczone promieniami słońca. Taki magiczny, bajkowy krajobraz. Zresztą poniższe zdjęcia mówią same za siebie.

W mieście jak to w turystycznych miejscowościach tanio nie jest, ale  z pomocą przychodzi Biedronka 🙂 Choć nie stołowałam się w restauracjach to po zejściu ze szczytu Śnieżki wstąpiłam wycieńczona osłodzić sobie życie, wynagrodzić trudy wędrówki do pijalni kawy i czekolady Mount Blanc. Polecam! Lokal przestronny, ale przytulny.  Bardzo dobre desery. Czekoladowe cuda kuszą nas z wystawy. Zapach kawy. Idealne miejsce dla każdego łasucha. Dodam, że w Karpaczu zatrzymałam się w Apartamentach Maki. Miejsce na nocleg super! Blisko centrum, śniadanko mogłam jeść z widokiem na Śnieżkę i jeszcze pięknie, stylowo, klimatycznie urządzone pokoje.

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Bistro StacjaKreatywne podróżemagneszpodrozyAnonimowy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Kilka lat temu byłam w Pradze na weekend od rana do wieczora zwiedzanie wiem jedno to miasto trzeba zwiedzić piękna i duża starówka 🙂

pozdrawiam
Sylwia.P

Kreatywne podróże
Gość

Eh te góry 🙂 Każdemu kto widzi je na codzień zazdroszczę 🙂

Bistro Stacja
Gość

To prawda, że jesienne podróż do Karpacza to świetny pomysł, sam wiele razy bywam o tej porze i na prawdę polecam wszystkim osobą, które chcą zwiedzić dużo rzeczy, ale bez praktycznie zbędnego tłoku turystów ;).