Włochy – Kalabria – Reggio Calabria i Scilla

Scilla – malownicza miejscowość w Kalabrii na Fioletowym Wybrzeżu (Costa Viola), otoczona z jednej strony morzem, z drugiej górami, z zamkiem na skale, z duchem dawnej wioski rybackiej, z wąskimi uliczkami, z przepięknym widokiem.
Reggio Calabria – miasto i gmina w południowych Włoszech nad Cieśniną Mesyńską, stolica regionu Kalabria z promenadą, portem, sklepami.
W jednym z tych miast zakochałam się bez pamięci. Skradło moje serce i duszę i chętnie wróciłabym tam jeszcze raz…

 

Scilla

 

Reggio Calabria

Akurat tego dnia pogoda nas nie rozpieszczała. Wiało, padało, czasami zza chmury wyjrzało słońce, ale było ciepło. Nie pokrzyżowało nam to planów i od rana wyjechaliśmy naszym wypożyczonym autem na podbój samego czubka włoskiego buta.

 

Pierwszy przystanek to Scilla. Miasteczko jak z obrazka. Zapatrzeni na piękne okoliczności przyrody nawet nie zauważyliśmy, jak źle wjechaliśmy. Uliczki są bardzo, ale to bardzo wąskie. Ledwie udało nam się zawrócić. Zaparkowaliśmy przy głównej drodze i ruszyliśmy już pieszo zwiedzać miasto. Wjechaliśmy dość wysoko, więc Scillę mogliśmy podziwiać z góry. Czerwone dachy domów, zielone wzgórza, balustrady tonące w kwiatach, morze i wysunięty XVI-wieczny zamek. Wstęp do zamku jest płatny (2 euro osoba). Można zwiedzić muzeum, ale przede wszystkim napawać się piękną panoramą miasta. Nam posłużył też trochę jako schronienie przed oberwaniem chmury.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Scilla to jedna z ładniejszych miejscowości, jakie było mi dane w życiu widzieć.

 

W Reggio Calabria pogoda poprawiła się na chwilę, przynajmniej nie padało. Zaparkowaliśmy auto na dużym, darmowym parkingu blisko promenady i udaliśmy się na spacer w poszukiwaniu pomnika Ateny oraz ładnego widoku na Sycylię. Niestety kłębiące się chmury skutecznie przysłaniały wyspę z królującą Etną, ale za to udało nam się zobaczyć piękną tęczę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miasto średnio nam się podobało. Takie jakich tysiące na świecie. Brakowało urokliwych uliczek i zakątków, jakimi raczyła nasze oczy Scilla. Uwagę zwróciła jedynie piękna fasada kościoła San Paolo alla Rotonda i warto spacerować nadmorską promenadą Lungomare Falcomata, by podziwiać odsłaniającą się Sycylię zza chmur.

 

 

 

 

 

 

 

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
KamilaViola Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Viola
Gość

Wow! Co za widoki!
Uwielbiam takie włoskie zatoczki,ale tych na południu jeszcze nie miałam okazji zobaczyć na własne oczy. A góry i morze, to dla mnie po prostu połączenie idealne ;D

Kamila
Gość

Rok temu chodziłam po tych uliczkach. Miło je znowu zobaczyć 🙂