Spod zmarzniętych powiek – Adam Bielecki

Książka Spod zmarzniętych powiek Adama Bieleckiego i Dominika Szczepańskiego trafiła do mnie podczas wydarzeń na Nanga Parbat. Śledząc wydarzenia, jednocześnie oddawałam się lekturze napisanej przez najbardziej mi znanego himalaistę. Książka jest rewelacyjna!

Spod zmarzniętych powiek - Adam Bielecki

Skąd ten tytuł…

Spod zmarzniętych powiek czyta się lekko, szybko, po prostu się pochłania, a wszystko przez fantastyczny styl. Nie ma zbędnych udziwnień, ozdobników, język jest prosty, ale też zrozumiały w swoim przekazie. Opowieści Adama zawierają całą gamę emocji od strachu, tęsknoty poprzez miłość, radość, ogrom szczęścia. Książka jest szczera. Nie ma w niej buty i fałszywej skromności. Po równo traktuje swoje porażki i zwycięstwa. Dopełnieniem opowieści są piękne zdjęcia, które zabierają nas – czytelników – prosto na górskie wierzchołki. Gwarantuję, że pochłoniecie lekturę z prędkością zdobywania szczytów przez Bieleckiego.

„Droga w dwie strony zajęła mi czterdzieści godzin. Przeszedłem jakieś sześćdziesiąt kilometrów. Na szczycie było 37 stopni mrozu. Wiatr wyciskał łzy. Zamarzły mi powieki i rzęsy. Nie mogłem otworzyć oczu. Bezskutecznie przecierałem je rękawiczką. Chuchałem w dłonie. Ciepło oddechu na chwilę stopiło lód, ale świat zaraz znikał pod zamarzniętymi powiekami.”

Sens życia…

Należę do grona wielbicieli Adama, zawsze mu kibicuję i podziwiam jego ambicję, odwagę, ale też pokorę. W książce znajdziecie przemyślenia autora dotyczące sensu życia, znajdziecie jego górskie, często mrożące krew w żyłach przygody, jego walkę ze słabościami, tęsknotę. Najbardziej czekałam na rozdział o tragicznych wydarzeniach podczas wspinaczki na Broad Peak. Dla mnie ten rozdział był najbardziej wartościowym, wartym uwagi i można dokonać porównania do tych wszystkich wysuwanych zewsząd osądów. Swoista spowiedź autora. Po tych wyznaniach Adama podziwiam jeszcze mocniej, bo choć uchodzi w moich przekonaniach za superbohatera, to wiem, że jest też zwykłym, normalnym człowiekiem, przeznaczonym górom, swojej pasji.

„Nie mogłem pojąć, jak to jest: facet ma kupę kasy, ale brak mu czasu, żeby ją wydać. Kupił aparat, który kosztuje w przeliczeniu czterdzieści tysięcy złotych, ale nie ma czego fotografować. Nie rozumiałem, dlaczego ludzie pozwalają wcisnąć się w garnitur, zamknąć w biurze na cały rok i zadowolić trzema tygodniami urlopu. Przecież to nieludzkie. Jaki jest sens takiego życia, kiedy brakuje nam czasu dla siebie i nawet nie widujesz zbyt często swojej rodziny?”.

Oczyszczająca moc gór…

Duchowe rozważania w Spod zmarzniętych powiek o mocy gór, śmierci, która czasami autora otaczała z każdej strony, także tej najgorszej w dzisiejszych czasach – terroryźmie, o zmęczeniu, bólu, braku funduszy, absurdalnych przepisach, które przekreślają marzenia, o materializmie docierały do mnie chyba najbardziej i odciskały pozytywne piętno.

„To był dla mnie punkt zwrotny […] Miesiąc później pod Nanga Parbat terraryści zastrzelili jedenaście osób, z których kilka znałem osobiście. Miałem trzydzieści lat i wszechobecna śmierć zaczęła mnie przytłaczać. Czułem, że jadę kolejką górską, która musi się w końcu rozbić. Potrzebowałem złapać oddech, odpocząć”. 

Jeśli zastanawiacie się, co ludzi pcha w góry, co sprawia, że są w stanie ryzykować swoje życie, bez namysłu sięgajcie po tę literacką pozycję – kupić można ją na m.in. na oficjalnej stronie Adama Bieleckiego. Do tego książka jest pięknie wydana: okładka, zdjęcia, ozdobniki.

„Po powrocie mniej się przejmuję rzeczami mało istotnymi. Dzięki górom polubiłem zmęczenie i trudne warunki. Przestałem narzekać, że pada deszcz. Pada to pada. Pogoda zawsze jest fajna. Na swój sposób lubię być zmęczony i niewyspany. Wyczerpanie jest oczyszczające. Jeśli masz jakiś problem – rzuciła cię dziewczyna, straciłeś pracę – idź pobiegaj. Powspinaj się. To najlepsze, co możesz zrobić, żeby wyczyścić umysł. Nic ci nie da, jeśli będziesz  w kółko analizował sytuację.”

*cytaty pochodzą z „Spod zmarzniętych powiek” Adam Bielecki i Dominik Szczepański, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2017

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o