Podróżnicze podsumowanie roku 2019

Podróżnicze podsumowanie roku 2019, czyli skrócony zarys wszystkich wyjazdów minionego roku w jednym miejscu. Znajdziecie tutaj Hawaje, zachodnie i wschodnie wybrzeże USA, hiszpańską Barcelonę, polskie morze oraz szczyptę Azji.

Podróżnicze podsumowanie roku 2019 – Hawaje (Oahu) i Barcelona

Nowy Rok rozpoczęłam wpatrując się w fajerwerki, siedząc oparta o łódkę na słynnej hawajskiej plaży Waikiki. Wyjazd na Hawaje, konkretniej na Oahu, był spełnieniem jednego z moich największych podróżniczych marzeń. Oahu okazało się miejscem przepięknym, a plaża Sandy Beach i zachód słońca w jej okolicy pozostanie w mojej pamięci już na zawsze.

Plaże na Oahu —> WPIS 

Szlaki trekkingowe na Oahu —> WPIS

Co jeszcze zobaczyć na Oahu? —> WPIS

W lutym polecieliśmy z grupą znajomych do Barcelony. Z podróżniczej listy marzeń można było wykreślić zwiedzenie stolicy Katalonii i zobaczenie na żywo meczu FC Barcelony. Dla jednych z nas było to ogromne przeżycie, dla innych „emocje jak na grzybobraniu” 😉

O głównych atrakcjach miasta i meczu Barcelony na żywo —> TUTAJ 

Podróżnicze podsumowanie roku 2019 – Road Trip USA

Ogólnie w skrócie mogę stwierdzić, że rok 2019 (tak jak zapowiadałam już w 2018) był zdecydowanie rokiem USA. Udało mi się wygrać kilka biletów lotniczych własnie na tamten kierunek i wszystkie je skrzętnie zrealizowałam. Drugi kwartał roku 2019 to kolejne spełnione wielkie marzenie – Road Trip USA – podróż po zachodnim wybrzeżu Stanów. Podsumuję to tak: gdyby ktoś parę lat wstecz powiedział mi, że o USA będę mówić jak o podróżniczym zachwycie, szczerze wyśmiałabym go. Dziś stwierdzam, że Arizona jest najpiękniejszym miejscem na tej Ziemi pod względem przyrodniczym. Przejazd Big Sur to jedna wielka pocztówka. Mist Trail w Yosemite – zachwytów nie ma końca. W Monterey jestem zakochana, a po zobaczeniu Wielkiego Kanionu Kolorado musiałam zbierać szczękę z podłogi.

Pocztówkowe Big Sur —> POST

Olbrzymie sekwoje, Yosemite, pustynne Kelso —> POST

Zbieramy szczękę z podłogi, czyli Wielki Kanion Kolorado —> POST

Dziki zachód jak z filmu —> POST

Arizona sky —> POST

Dolina Śmierci —> POST

W czerwcu (już prawie) tradycyjnie: Czechy, Karpacz i jeszcze pojechałam nad Bałtyk.  Wybór tym razem padł na Jastrzębią Górę, ale przy okazji objechaliśmy Półwysep Helski i zobaczyliśmy jeszcze latarnię morską w Stilo. Był to typowy wyjazd weekendowy, intensywny, aczkolwiek za krótki, dlatego od razu wiedzieliśmy, że wrócimy. I wróciliśmy…

Podróżnicze podsumowanie roku 2019 – Bałtyk

…w sierpniu na moje urodziny na rowerowy przejazd Półwyspem Helskim. To był jeden z lepszych wyjazdów! Pogoda rewelacyjna. Do tego nie było już ogromnych tłumów. Jechało się po prostu idealnie! Zatrzymaliśmy się na mojej ulubionej nadbałtyckiej plaży w Chałupach, wpatrywaliśmy się we wrzosy na drodze w kierunku Helu. Z kolei we wrześniu pojechaliśmy ze znajomymi na weekend do Krakowa.

Podróżnicze podsumowanie roku 2019 – NYC, Hanoi, Bangkok

W październiku ponownie zrealizowaliśmy wygrane bilety i tym razem ruszyliśmy na podbój wschodniego wybrzeża USA – Nowy Jork oraz Waszyngton. Nowy Jork dość szybko trafił na listę moich ulubionych miast. Wraz z Bangkokiem tworzą idealną parę numer jeden. Co najbardziej zachwyciło mnie w NYC? Małe, ukryte skwerki i ogrody, jak np. Elizabeth Garden. Przejazd kolejką na Wyspę Roosevelta, czy widok na miasto z Top of the Rock. Nowy Jork tak bardzo mi się spodobał, że nawet biegający szczur w metrze nie odebrał temu miastu ani krzty uroku.

Koniec roku 2019 był bardzo intensywny pod względem wyjazdów. Najpierw krótki wypad do Berlina na jarmark świąteczny. Potem podbój Azji. Udało nam się wrócić do ukochanego Bangkoku. Zobaczyć północ Tajlandii, czyli Chiang Mai i Chaing Rai. Zwiedziliśmy stolicę Wietnamu, przepłynęliśmy się po zatoce Ha Long, a także udało nam się zobaczyć skrawek Laosu i zapoznać się ze stolicą Kataru – Dohą. Innymi słowy intensywność wyjazdu na 101 %, ale my to bardzo lubimy!

Zachwyciłam się spokojniejszym niż Bangkok, Chaing Mai. Zajadałam się najlepszym Tom Yum Kung, aż mi się uszy trzęsły. Odkryłam równie pyszne i typowe dla regionu Chang Mai – Khao Soi.  Ukojenia od słońca szukałam w zachwycających buddyjskich świątyniach. Sylwestra spędziłam na masażu, a potem z drinkiem w ręku na najbardziej zwariowanej i imprezowej ulicy świata Khao San Road.

PS Wpisy dotyczące Azji, USA będą się tworzyć. Podsumowując – stay tuned! 🙂

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Weronika
Weronika
9 miesięcy temu

Wydaje mi się, że troszkę po macoszemu przeszłaś nasz wyjazd do Krakowa ? mogłabym rzec, że był to najlepszy wyjazd w Polsce na jakim z nami byłaś ??? zważając na cudowne indyjskie jedzenie i jego wpływ na samopoczucie co niektórych (czytaj mnie i Twojego meżusia).
Co do emocji jak na grzybobraniu… Hmmm… No cóż, tak to już czasami bywa ?

Palo
Palo
9 miesięcy temu

ależ piękne zdjęcia i miejsca! uwielbiam oglądać bo od razu czuję klimat i mam ochotę na kolejne wycieczki 😀 i widzę, że nie tylko ja mam bzika na punkcie magnesów 😀 😀

https://discover.pl/mapa-zamkow-krzyzackich-w-polsce/

Amos
Amos
8 miesięcy temu

dla tych zdjęć warto było na pewno! Super miejsca! Ja planuję większe wycieczki na ten rok 😉

Bielsko24
Bielsko24
5 miesięcy temu

no niestety podsumowanie podróżnicze tego roku 2020 chyba będzie bardzo ubogie dla większości z nas :/ podejrzewam, że jeszcze długo nie będziemy się mogli swobodnie poruszać i w pełni relaksować w obcych miejscach :/

https://www.bielsko24.eu/

Tar
Tar
3 miesięcy temu

Przepiękne podsumowanie. Chciałbym być choćby w połowie tych miejsc co Ty! Ten sezon nie rozpieszcza podróżami ale miejmy nadzieję, że w końcu się poprawi
 

  • Tar