Pamiątki z podróży

Co przywozicie ze swoich podróży? Stawiacie na rzeczy praktyczne czy raczej sentymentalne? A może to temat zupełnie dla Was nieistotny i macie tylko pamiątki z podróży w postaci własnych wspomnień?

Będąc na koloniach, wszystkie dzieciaki dosłownie zasypywały plecaki figurkami – łapaczami kurzu, na obozach nikt na pamiątki uwagi nie zwracał, a na wyjazdach podczas studiów przeważnie pamiętało się liczbę wypitych piw i… w sumie na tym koniec z pamięcią. Ja od zawsze szukałam czegoś innego, z duszą, z sentymentem i tak to się zaczęło…

Pudełeczko, powiedz przecie…

Każdemu, kto był na moim blogu choć raz, pewnie od razu przeszła myśl, że chodzi mi o magnesy, ale to nie one były pierwsze. Zanim pojawiły się magnetyczne tablice, prym wiodły pudełka po butach, dziś wyparte przez duże plastikowe skrzynie. Zapytacie, co w tych pudłach? Moje pamiątki z każdej podróży: bilet z wjazdu na wieżę Eiffla, paragon za najdroższą pizzę z Wenecji, mały różaniec z Jerozolimy, pocztówka z Rio de Janeiro, kamień z górskiego szlaku, bursztynek znad Bałtyku, oko proroka z Turcji, hrywna z Ukrainy… Po co mi to wszystko? Bo jestem niesamowicie, wręcz obłędnie sentymentalna, a po drugie chcę kiedyś na starość usiąść, wyciągnąć moje skarby i przeglądać, wspominając najlepsze chwile życia. Bo te skarby maszerowały ze mną, towarzyszyły mi w chwilach radości, smutku, one mają część energii z tamtych dni.

Zdjęcia

Zdjęcia to najpiękniejsze pamiątki z podróży. Mam całą wielką szafę wyłożoną albumami do zdjęć. Mam też trzy chmury zdjęć, żeby było w miarę nowocześnie, ale jednak wolę moją szafę z albumami pełnymi odbitek. Lubię wziąć do ręki zdjęcia, patrzeć na emocje, jakie z nich biją, na te głupkowate miny, na magiczne ujęcia zachodów i wschodów słońca, na zdjęcia zrobione z przypadku i te powtarzane po dziesięć razy, aby ujęcie było perfekcyjne. Mam w mieszkaniu ogrom ramek, a w nich te papierowe, złapane chwile z podróży i niech mi nikt nie mówi, że fotografowanie w podróży to marnowanie czasu, że przeżywa się daną chwilę, gdy ta trwa, bo to są właśnie przeżycia na zawsze.

Zdjęcia mogą być też świetną alternatywą dla nudnych i nijakich obrazów na ścianach. Zrobiłeś niesamowite ujęcie miasta nocą? Pokaż to innym. Niech nie zachwycają się anonimowymi dziełami z internetowych zasobów, a miastem widzianym Twoimi oczami. FotoObrazy na płótnie to przekazanie świata, pięknego momentu, który miał miejsce, istniał i to Ty go złapałeś.

Magnesy

Niby nic, niby kicz, a znaczy aż tak wiele. Dla mnie moje magnesy są moją mapą świata. Zawsze staram się znaleźć jakiś wyjątkowy, jedyny na całym straganie. Taki, który od razu przypomni dany wyjazd, daną chwilę. Magnesami też najczęściej obdarowuję znajomych i rodzinę. Cóż, nazwa bloga zobowiązuje! I chętnie takie pamiątki na drzwi lodówki przyjmuję od innych, ale jeśli już jesteśmy przy lodówce to…

pamiątki z podróży

Przez żołądek do serca

Wino z Portugalii, ser z Holandii, chili z Tajlandii, słodkie jak miód cukierki z Turcji, kawa z Brazylii, M&M’s z Anglii, lentilki z Czech. Zawsze staram się przywieźć jakiś lokalny smakołyk, coś, co pozwoli obdarowanemu posmakować danego kraju. Najczęściej słodkości idą dla dzieciaków, starsze grono wyczekujących mnie z podróży woli dobry, lokalny trunek, ewentualnie coś konkretnego na ząb.

*post powstał we współpracy z Foto4u.pl

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
magneszpodrozyMartyna | bomojezycietopodroz.pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Martyna | bomojezycietopodroz.pl
Gość
Martyna | bomojezycietopodroz.pl

Hej, zbieram tak jak Ty magnesy, ale ostatnimi czasy zaczęłam kolekcjonować widokówki, ale w stylu vintage, retro – takie z klimatem i z duszą. Pozdrawiam:)