Morze Martwe

Kto z Was nie widział zdjęcia osoby unoszącej się na morzu i  czytającej gazetę? Chyba wszyscy. Zdjęcie to zostało zrobione podczas kąpieli w Morzu Martwym, które ma takie stężenie soli, że unosi ciało człowieka i nie potrzeba do tego żadnych umiejętności pływackich. Zapewniam – frajda dla każdego.
Słynne zdjęcie kąpieli w Morzu Martwym źródło: Wikipedia

Nad Morze Martwe udajemy się po zwiedzeniu Jerozolimy i Betlejem. Trasa dość długa i na początku tuż za wyjazdem z Betlejem kręta. Widoki te same i raczej surowy krajobraz: góry, piasek, gdzieniegdzie krzaczek. Po kilku godzinach jazdy ukazuje się widok Morza Martwego. Dojeżdżamy na parking przy samej plaży, do brzegu morza dosłownie pięć kroków.
Widoki z autobusu w drodze nad Morze Martwe

 

Widoki z autobusu w drodze nad Morze Martwe
Widoki z autobusu w drodze nad Morze Martwe

 

Widoki z autobusu w drodze nad Morze Martwe – widoczny brzeg morza

 

Widoki z autobusu w drodze nad Morze Martwe – odsalarnia
Na plaży przebieralnie, ale nie są to wydzielone pojedyncze kabiny, a po prostu jedna duża, osobna dla kobiet i druga duża, osobna dla mężczyzn. Wskakujemy w stroje kąpielowe i udajemy się do skorzystania z kąpieli. Należy kąpać się maksymalnie 2 razy po 15  minut. Morze wypełnione jest całą tablicą Mendelejewa, więc dłuższe przebywanie niewskazane. Jeśli ma się jakieś zadrapania, skaleczenia, skóra piecze i szczypie. Dla odważniejszych i chętnych wypróbowania nowości można zakupić maskę błotną za 5$, wysmarować nią całe ciało, poczekać aż zaschnie i dopiero potem do wody. Ostrzegam – wygląda się jak Shrek albo Hulk, co widać na załączonym zdjęciu 🙂
Plaża

 

Plaża

 

Plaża
HULK, a tak naprawdę turysta wysmarowany błotkiem o zdrowotnych właściwościach
Wejście do morza po kamieniach, czasami dość ostrych, więc warto zabrać buty do wody. Wchodzimy, kładziemy się i zaczyna się zabawa. O ile jakoś z pozycji na plecach wstać potrafiłam, to już leżąc na brzuchu nie potrafiłam się podnieść! Kręciłam się, machałam, pluskałam i wszyscy wkoło mieli darmowy ubaw. Byłabym niedługo pierwszą w historii osobą, co się jednak utopiła 🙂 Ciężko mi było balansować ciałem i wtedy opiłam się wody. Potwierdzam – okrutnie słona! Samo kładzenie się na wodzie można porównać do siadania na bardzo miękkim fotelu. Po wyjściu w wody należy wziąć prysznic i koniecznie skorzystać z jakiegoś żelu, bo sól ciężko schodzi. Po kąpieli skóra jest niesamowicie gładka i miękka. Woda w morzu mętna i ma lekko mleczny odcień.
Kąpiel w morzu. Człowiek utrzymuje się bez problemu na wodzie.

 

Plaża i widok na hotele

 

Plaża i widok na hotele
Na plaży znajduje się sklep z pamiątkami i kosmetykami, które wykorzystują dobrodziejstwa morza. Mamy sól do kąpieli, mydła, maseczki, kremy, błotko. Przy plaży hotele. Z tego, co mówiła przewodniczka, w okresie letnim nie da się wytrzymać. Upał sięga zenitu i ja w to wierzę, bo będąc w marcu dało się odczuć wysoką temperaturę zarówno powietrza, jak i wody.
Plaża

 

Plaża
Z Morza Martwego wydobywana jest sól. Jadąc, zauważymy wielkie odsalarnie. Niestety ta działalność ma też negatywny wpływ na poziom wody, powstają niebezpieczne leje, morze wysycha. Izrael i Jordania oraz Autonomia Palestyńska zwarły sojusz, który ma ratować akwen.
Informacje praktyczne:
– zalecany czas kąpieli max. 2 x po 15 min
– warto zabrać żel pod prysznic
– warto zaopatrzyć się w buty do wody
– błotko kosztuje 5$ starcza na całe ciało, ponoć oczyszcza, zamyka pory, wygładza skórę
– ceny w sklepie za 10$: 2 sole do kąpieli + mydło, sól do kąpieli + błotko + mydło; 2 błotka + mydło, sól do kąpieli naprawdę polecam
– toalety bezpłatne na terenie sklepu
– ceny towarów na półkach w sklepie podane są w szeklach, ale panie sprzedawczynie przeliczają na dolary i robią promocje – przynajmniej tak twierdzą
Wycieczka odbyła się z biurem Słoneczny Sharm
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
TM podróżniczo
5 lat temu

Na pewno jest to frajda. Co prawda nie w Morzu Martwym, ale na Zielonym Przylądku z tego co pamiętam w jakimś kraterze właśnie tak się kąpałem. Fajne to i ciekawe, że człowiek unosi się na wodzie 🙂

TM podróżniczo
5 lat temu

Haha 🙂 Zdarza się 🙂

Podróżowisko.pl
5 lat temu

Oj, współczuję tego opicia się wodą. Ja tylko "polizałam" palec i mi wystarczyło. O ile dobrze pamiętam, to tamtejsza woda ma intensywny słono- gorzki smak, nic przyjemnego… Jeśli chodzi o temperatury latem, to w lipcu dało się wytrzymać 🙂 Może było tam dla nas znośnie, bo wracaliśmy z Ejlatu, w którym to dopiero było piekielnie gorąco – temperatura przekraczała znacznie 40 stopni… Człowiek niemiłosiernie pocił się siedząc w cieniu, nie mówiąc już o żadnych aktywnościach… Widzę po zdjęciach, że trzeba się będzie wybrać następnym razem na tę plażę, bo na publiczną, bezpłatną to zupełnie nie warto tracić czasu

Addicted to Passion
5 lat temu

Chetnie poczytalabym gazetke w takim cieplutkim morzu 🙂

Agnieszka F.
5 lat temu

To dopiero musi być przeżycie, ta kąpiel ;))) Kurcze, aż tyćkę zazdroszczę :)) Ale fajnie, że napisałaś te praktyczne wskazówki, np. o butach czy żelu 🙂

Elwira
4 lat temu

Od dawna chciałam się tam wybrać, ale zawsze coś mnie powstrzymywało … A teraz wiem gdzie pojadę na wakacje w przyszłym roku 🙂

MathsFlights
2 lat temu

Będąc w Tel Awiwie wycieczkę nad Morze Martwe niestety sobie odpuściłem, ale do Izreala mam w planach jeszcze wrócić, więc wierzę, że ja także pewnego dnia się przekonam, jak to jest kąpać się w Morzu Martwym. 🙂

Anonimowy
Anonimowy
2 lat temu

bardzo dobra relacja