Egipt – Sharm el Sheikh – rafa koralowa

Gdzie jest Nemo?
Marlin: Stają się samodzielni… NA GŁĘBIĘ?! To on ich zabrał na GŁĘBIĘ?! Co wyście powariowali? Równie dobrze można mnie usmażyć i podać z frytkami!
Pincetnik: Ja normalnie padłem, jak mój starszy wypłynął na głębię!

Ta głębia… Umiem pływać od dziecka. Śmiało nastawiłam się na snurkowanie. Kupiłam okulary, zatyczkę do nosa, rurkę, nawet wodoodporne etui na aparat. Jak taki cwaniak maszeruję po pomoście, wchodzę do wody, nurkuję i… Masakra! Mam lęk wysokości we wodzie 🙂 !!! Czułam się tak, jakbym stała nad przepaścią w najwyższych górach, a tylko zajrzałam pod wodę…

Na pomoście znalazłam się szybciej niż do wody weszłam. Z wrażenia zapomniałam jak się oddycha. Słoną wodą się zakrztusiłam. Głębia mnie przerażała. Tam było chyba z 10 metrów do dna, a jeszcze dalej jak spojrzałam, widziałam tylko czarną otchłań! Ale w końcu wybrałam Sharm el Sheikh ze względu na rafę i co mam teraz zrobić? Wykombinowałam sobie, że jak mam rafę pod sobą to strach mnie opuszcza, po prostu nie mogłam być od razu na głębokiej wodzie. Więc wchodziłam z plaży, nie pomostu, płynęłam, mając rafę pod sobą, a potem już mogłam w głębiny Morza Czerwonego zerkać. To co widziałam było piękne …
Kolorowe rybki, niektóre w neonowych barwach, niektóre o przedziwnych kształtach. Żyjątka, których nazw nie znam, ogromne muszle, koralowce i tysiące innych cudów natury. Oddychać przez rurkę, lekko machać nogami i podziwiać…
 
Mądrzejsza o nowe doświadczenie dodam, że najlepsza jest maska od razu zakrywająca nos. Przydałyby się też płetwy i jeśli ktoś tak jak ja wpada w panikę, widząc głębię, to wskazana kamizelka. Przyznam szczerze, pewniej bym się w niej czuła. 
Głębię, przepaść, o której piszę najlepiej widać na filmiku, ale w 4:57 niespodzianka – mózg 😉
<
W rzeczywistości rafa w Sharm jest piękniejsza. Zdjęcia ani filmik nie oddają tego piękna. Nie mam sprzętu z najwyższej półki, ale moje oczy naprawdę to cudo widziały i z ręką na sercu zapewniam, że warto było strach przełamać i podziwiać to, co Morze Czerwone zaoferowało. Kto wie, może kiedy do Egiptu wrócę, strach jeszcze bardziej pokonam i zanurkuję.
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Podróżowisko.pl
5 lat temu

Pamiętam doskonale rafę Morza Czerwonego, tyle że z Izraela. Masz zupełną rację – to coś pięknego 🙂 Niestety nie mogłam podziwiać jej w całej okazałości tak jak Ty, bo pływać za bardzo nie umiem, ale już to co było tuż przy brzegu robiło ogromne wrażenie 🙂

Podróżowisko.pl
5 lat temu

Może przywykły już do ludzi. Te spotkane w Izraelu niby obecność człowieka tolerowały, ale w pewnych granicach. Z bardziej towarzyskimi rybkami spotkałam się na rafie przy wybrzeżach Sri Lanki – tamte to nawet w palce mnie skubały 🙂 Ale rafy niestety nie da się porównać do tej w Morzu Czerwonym… Przy okazji – świetny ten móżdżek 😉

Anonimowy
Anonimowy
5 lat temu

Rafa jest piękna,nie umiem pływać ale w Egipcie to nie problem,pływałam z innym nurkiem "jeden na jeden"i polecam.Widoki jak na obrazkach,polecam !!! to co można zobaczyć jest zachwycające.Pozdrawiam Korab

Traveling Rockhopper

Pięknie, kolorowo! 🙂

Joanna
5 lat temu

Fajna sprawa. Mnie się od zawsze marzy Wielka Rafa Koralowa. Tylko, że to już całkiem inna bajka. Może trzeba po prostu zacząć gdzieś bliżej.
A jak się pływa z kimś? Bo przyznam się szczerze, że mam z tym problem niestety (z pływaniem)..

Kryska
4 lat temu

Przepiękne widoki. Aż miło popatrzeć na zupełnie inny świat. Pozdrawiam serdecznie!

marek
marek
7 miesięcy temu
Reply to  magneszpodrozy

witam ja się też skusiłem na egipt pierwszy raz bylem w tym roku w sharm el sheiker rafa tam przepiękna ,w greji cieszyłem się jak zobaczyłem dwa lub trzy gatunki ryb a tu w egipcie to jak w akwarium od płaszczki kolorowej po welonki j masę kolorowych rybek rafa jak w marzenie woda ciepła oraz błękitnie czysta ,pogoda do opalana w sam raz chociaż byłem od 28 grudnia do 4 stycznia 2020